Mikroaplikatory: zła średnica nakłada trzy razy więcej systemu wiążącego, niż potrzeba

Mikroaplikator to przedmiot za kilka groszy, który decyduje o ilości systemu wiążącego nałożonego do ubytku — a więc o grubości warstwy po naświetleniu.

Zależność jest bezpośrednia: rozmiar główki decyduje, ile płynu zostaje zatrzymane siłami kapilarnymi i ile zostaje oddane przy kontakcie z powierzchnią.

Zbyt duży aplikator nakłada nadmiar, który gromadzi się w kątach ubytku. Gruba warstwa adhezyjna nie polimeryzuje równomiernie: część głęboka pozostaje częściowo nieprzereagowana i tworzy strefę słabą dokładnie na granicy z zębiną.

Skutki pojawiają się z czasem — nadwrażliwość pozabiegowa, odklejenia brzeżne, przebarwienie brzegu — i żadnego z nich nie da się gołym okiem powiązać z ilością nałożoną wiele miesięcy wcześniej.

Dostępne rozmiary obejmują zwykle trzy stopnie. Drobny, około 1,5 milimetra, do ubytków zachowawczych i bruzd. Zwykły, około 2 milimetrów, do ubytków średniej rozległości. Bardzo drobny, poniżej milimetra, do kanałów korzeniowych i miejsc trudno dostępnych.

Najczęstszym błędem jest używanie jednego rozmiaru do wszystkiego, zwykle zwykłego, bo taki kupuje się w dużym opakowaniu.

Kapilarność zależy od struktury włókna, nie tylko od średnicy. Główki z włókniny o kontrolowanej gęstości zatrzymują płyn i oddają go stopniowo przy kontakcie; główki piankowe oddają wszystko naraz przy pierwszym dotknięciu.

Różnicę widać przy nakładaniu na ścianę pionową: główka oddająca stopniowo pozwala rozprowadzać, oddająca wszystko naraz tworzy spływającą kroplę.

Gubienie włókien to wada czyniąca bezużytecznym produkt skądinąd poprawny. Oderwane włókno pozostawione w systemie wiążącym jest trwałym defektem granicy i po naświetleniu nie da się go usunąć.

Główki dobrej jakości są zgrzewane z trzonkiem, nie klejone: zgrzew wytrzymuje rozpuszczalniki zawarte w systemach wiążących, podczas gdy klej rozpuszcza się właśnie przy kontakcie z alkoholem lub acetonem primera.

Elastyczność trzonka dobiera się do zastosowania. Trzonek sztywny pozwala na kontrolowany nacisk na powierzchniach dostępnych; giętki sięga stref dystalnych i podcieni, gdzie sztywność uniemożliwia właściwy kąt.

Aplikatory z trzonkiem giętkim z pamięcią kształtu utrzymują nadany kąt zamiast się prostować: szczegół, który liczy się przy górnym zębie mądrości.

Podsumowując, mikroaplikator dobiera się rozmiarem do ubytku, ze zgrzewaną główką i kontrolowaną kapilarnością. Kosztuje o kilka groszy więcej niż wersja podstawowa i decyduje o grubości warstwy, której później nie da się poprawić.