Irygator: zmniejsza stan zapalny, nie zastępuje kontaktu mechanicznego

Irygator ma największy rozziew między obietnicą handlową a dowodami. Sprzedaje się go jako zamiennik nici, a dane wspierają coś innego.

Najmocniej udokumentowane jest zmniejszenie krwawienia i wskaźników dziąsłowych. Tu działanie jest rzeczywiste i powtarzalne w badaniach.

Co do usuwania przylegającego biofilmu wyniki są mniej jednoznaczne. Strumień rozbija i wypłukuje osady mniej zorganizowane, lecz dojrzały biofilm przylegający do szkliwa wymaga kontaktu mechanicznego.

Rozróżnienie praktyczne brzmi: irygator poprawia zdrowie dziąseł lepiej, niż usuwa płytkę. Tak przedstawiony jest uczciwszy i buduje właściwe oczekiwania.

Największa przewaga występuje tam, gdzie inne przybory działają słabo. Stałe aparaty ortodontyczne, rozległe mosty, implanty, pacjenci o ograniczonej sprawności rąk.

Wokół implantów ma rolę szczególną, bo dociera do kieszonki okołowszczepowej bez urazu, jaki nić wprowadzona siłą może zadać przyczepowi nabłonkowemu.

Ciśnienie się reguluje, a nie maksymalizuje. Urządzenia zaczynają od wartości niskich nie bez powodu: wysokie ciśnienie na zapalnie zmienione dziąsło boli i może uszkodzić tkankę.

Właściwe zalecenie to zacząć od najniższego ustawienia i zwiększać stopniowo w kolejnych tygodniach, w miarę ustępowania zapalenia. Kto zaczyna od maksimum, rezygnuje po dwóch dniach.

Kąt liczy się tyle co ciśnienie. Strumień kieruje się prostopadle do brzegu dziąsłowego, a nie w głąb kieszonki: celowanie w głąb może wtłoczyć bakterie w tkanki, zamiast je wypłukać.

Końcówki swoiste zmieniają skuteczność bardziej niż samo urządzenie. Końcówka ortodontyczna łączy strumień z kontaktem włókien; implantologiczna ma miękki profil; poddziąsłowa podaje pod niskim ciśnieniem w głąb.

Używanie zawsze końcówki standardowej we wszystkich sytuacjach to najczęstszy błąd, sprowadzający urządzenie do wzmocnionego płukania.

Dodanie płukanki do zbiornika bywa możliwe w niektórych modelach i ocenia się je indywidualnie. Ma sens w fazie ostrej z rozcieńczoną chlorheksydyną, mniej jako codzienne stosowanie długotrwałe.

Podsumowując: irygator zmniejsza zapalenie przy dobrych dowodach i usuwa biofilm gorzej niż przybory kontaktowe, stosuje się go z rosnącym ciśnieniem i właściwą końcówką, a najlepsze wskazania znajduje tam, gdzie inne przybory docierają słabo.